Tarnów i region - Informacja turystyczna / Atrakcje / TARNÓW / Zabytki i atrakcje / Tarnów w kilka godzin - wersja dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich

Tarnów w kilka godzin - wersja dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich

 Dla tych, którzy mogą tylko kilka godzin poświęcić na zwiedzanie najcieplejszego polskiego miasta zwanego "Perłą Renesansu" - proponujemy następującą trasę:

 

Rynek

 

- TARNÓW - Rynek (04)

Zwiedzanie zaczynamy na tarnowskim Rynku, który jest jednym z mniejszych placów miejskich w kraju, jednocześnie jednym z najpiękniejszych - otoczony zabytkowymi budynkami, z perełkami w postaci renesansowych kamieniczek z podcieniami. Pośrodku stoi dwukondygnacyjny ratusz, z zachowanymi gotyckimi fragmentami pierwotnej architektury, zwieńczony wysoką attyką z charakterystycznymi czternastoma maszkaronami. Autorem renesansowej formy budowli jest Jan Maria Padovano. Trzydziestometrowa wieża ratusza skrywa działający mechanizm najstarszego w Polsce ręcznie nakręcanego zegara ratuszowego. Tuż obok ratusza (od strony południowo-wschodniej) stoi niepozorny słupek - w dawnych czasach w tym miejscu znajdował się pręgierz dla "niecnych bab".

 

Bazylika Katedralna

TARNÓW - Bazylika katedralna (10)

Z Rynku udajemy się w stronę tarnowskiej bazyliki katedralnej (podjazd dla niepełnosprawnych znajduje się przy wejściu południowym, od pl. Katedralnego). W tej najważniejszej świątyni miasta i diecezji tarnowskiej uwagę przykuwają, stojące tuż za ołtarzem, najwyższe w Europie, ponad 13 - metrowe, monumentalne pomniki nagrobne rodu Tarnowskich (poświęcony hetmanowi wielkiemu koronnemu - Janowi Tarnowskiemu i jego synowi Krzysztofowi. Jest to pierwszy pomnik piętrowy na ziemiach polskich, a być może na świecie) i Ostrogskich.
 Pierwszy, autorstwa włoskiego rzeźbiarza Jana Marii Padovano, drugi to prawdopodobnie dzieło Jana Pfistera z Wrocławia lub Niderlandczyka Wilhelma van den Blocka. Natomiast w nawie południowej na uwagę zasługuje pomnik nagrobny Barbary z Tęczyńskich Tarnowskiej, pierwszej żony hetmana Tarnowskiego, również wykonany przez Padovano. Jest to arcydzieło renesansowej rzeźby nagrobnej w skali europejskiej. Znawcy sztuki uważają rzeźbę za najpiękniejsze przedstawienie kobiety doby renesansu. Przed bazyliką - najstarszy (z 1981 r.) na świecie pomnik papieża Polaka - Jana Pawła II.

 

Muzeum Diecezjalne

TARNÓW - Muzeum Diecezjalne (3)

Opuszczając katedrę, na prawo, zobaczymy oparty o mur miejski (za panowania hetmana Tarnowskiego miasto zostało opasane dziewięćsetmetrowym ceglanym murem; do dziś zachowały się fragmenty obwarowań) najstarszy dom murowany - "Dom Mikołajowski". Blisko 500 letni budynek kryje w swoim wnętrzu skarby najstarszego muzeum kościelnego w Polsce - Muzeum Diecezjalnego (istnieje możliwość otwarcia wejścia bocznego - konieczna wcześniejsza rezerwacja). Prezentuje ono bogatą kolekcję sztuki sakralnej począwszy od średniowiecza; malarstwo, rzeźbę, szaty liturgiczne, inkunabuły, dokumenty, jak również sztukę ludową, w tym kolekcje malarstwa ludowego na szkle. Dysponując czasem w wymiarze około 1 godziny warto wejść do środka i podziwiać prawdziwe skarby a wśród nich: obraz Opłakiwanie z Chomranic (połowa XV w.) - arcydzieło średniowiecznego malarstwa krakowskiego; "Misericordia Domini" ze Zbylitowskiej Góry (ok. 1450 r.); "Pietę z Biecza" (ok. 1380-1400 r.), "Opłakiwanie z Czarnego Potoka" (ok. 1450 r.), czy tryptyk - oryginalny ołtarz pochodzący z wpisanego na listę UNESCO kościółka św. Leonarda z niedalekiej Lipnicy Murowanej.
 Po wyjściu z muzeum kierujemy się na plac Katedralny, a następnie ulicą Katedralną dochodzimy do pl. Sobieskiego. Stamtąd w lewo, w dół na tzw. Przedmieście Większe - obecnie najpopularniejszy plac targowy w mieście - "Burek". Jego nazwa wywodzi się od bruku, którym został pokryty. W domu przy tym placu (właściwa nazwa to pl. Gen. Józefa Bema) w 1794 r. urodził się "Bohater Polski i Węgier" - Józef Bem.

 

Kościół p.w. Matki Bożej Szkaplerznej

 

TARNÓW - Kościół p.w.  Matki Bożej Szkaplerznej (4)

Mijając stragany kwiaciarek kierujemy się w dół ulicą Najświętszej Marii Panny do jednego z trzech gotyckich drewnianych kościółków w Tarnowie, kościoła p.w. Matki Bożej Szkaplerznej, (nie ma podjazdu, ale wejście do kościoła jest na równym poziomie, do pokonania 3 cm próg bezpośrednio przy wejściu do obiektu), popularnie zwanego "kościółkiem na Burku". Kościół ów prawdopodobnie stał w miejscu obecnej katedry a po rozpoczęciu budowy nowej murowanej świątyni dla powstającego miasta (przed 1400 r.), został rozebrany i przeniesiony w obecne miejsce nad potokiem Wątok (w latach 1852-1854 przesunięty o kilka metrów od potoku). We wnętrzu świątyni - sanktuarium znajduje się, pochodzący z XVI w. łaskami słynący obraz Matki Bożej Szkaplerznej, malowany na desce. Wierni otaczają go czcią od niepamiętnych czasów. Kościółek pełnił funkcję kościoła cmentarnego dla leżącej po drugiej stronie ruchliwej ul. Narutowicza najstarszej (ok. 1787 r.) i jednej z najpiękniejszych w Małopolsce nekropolii - "Starego Cmentarza".

 Zarówno ta budowla, jak i znajdujący się po drugiej stronie cmentarza kościółek p.w. św. Trójcy "na Terlikówce" z 1527 r. oraz stojący na Górze św. Marcina (2 km dalej na południe) kościół p.w. św. Marcina z XV w. leżą na Małopolskim Szlaku Architektury Drewnianej.

 

Muzeum Etnograficzne

TARNÓW - Muzeum Etnograficzne

Wracamy do pl. Sobieskiego, aby skręcić w lewo i... poczuć się jak w Wiedniu. Zwiedzamy główną arterią miasta - ul. Krakowską, dawnym traktem cesarskim. Najważniejsza ulica Tarnowa, obecnie handlowo - bankowa, to perła secesji. Monumentalne kilkupiętrowe kamienice przybliżają klimat CK Tarnowa. W jednej z kamienic, w latach 20. XX w. przez kilka miesięcy swoją siedzibę miał rząd ukraiński na uchodźstwie. Pomiędzy kamienicami ostał się podmiejski dwór z dachem krytym gontem. W tym dawnym zajeździe mieści się najsłynniejsze polskie Muzeum Etnograficzne (nie ma podjazdu, osoby poruszające się na wózkach potrzebują pomocy opiekuna), znane z jedynej w Europie stałej wystawy poświęconej historii i kulturze Romów. Na dziedzińcu muzeum można wziąć udział w cygańskim ognisku, podziwiać tańce Cyganek ubranych w barwne stroje (na życzenie) jak również podziwiać prawdziwe cygańskie wozy. Każdego roku w lipcu sprzed Muzeum wyrusza "Tabor Pamięci", który ściąga do Tarnowa i okolicy nie tylko Romów ale i turystów z całego świata. Podczas kilkudniowej wędrówki po Ziemi Tarnowskiej zaznać można koczowniczego życia Cyganów.

 

"Węgierski zakątek Tarnowa"

 

TARNÓW - Brama Seklerska (1)

My jednak kierujemy się nieco dalej w dół ulicą Krakowską, aby dotrzeć do "węgierskiego zakątka Tarnowa" - skweru Petöfiego (węgierskiego poety, adiutanta gen. Bema), na którym znajdują się dary naszych bratanków: Brama Seklerska, która wprowadza nas na plac, pomnik Petöfiego oraz 2 kopijniki (pamięci Forgona Mihalego oraz Norberta Lippóczyego). Wracając Krakowską do góry, zatrzymujemy się przy kolorowym słoniu (przy skrzyżowaniu z ul. Nowy Świat) oraz wstępujemy na najlepsze lody w mieście w najstarszej tarnowskiej kawiarni.

 

Ławka poetów

TARNÓW - Ławka Poetów

Z pl. Sobieskiego skręcamy w lewo na deptak - ulicę Wałową. Kierując się w kierunku wschodnim mijamy przepiękne kamienice i skwer z największym w Polsce pomnikiem króla Władysława Łokietka, który lokował miasto Tarnów w roku 1330. Koniecznie trzeba dotknąć prawą ręką buta króla, gdyż to przynosi szczęście i pozwala spełnić marzenia. Nieopodal pomnika króla znajduje się ławka poetów, na której przycupnęły sylwetki Agnieszki Osieckiej, Jana Brzechwy oraz Zbigniewa Herberta. Obok stoi zrekonstruowany przystanek tramwajowy (w latach 1911-1942 ulicami Tarnowa co 6 minut przemykały „biedronki” - tarnowskie tramwaje).

Będąc obok przystanku podziwiać możemy Grób Nieznanego Żołnierza, od którego, w prawo biegnie ul. Piłsudskiego (dawniej Seminaryjna, gdyż przy niej do dziś mieści się największe Seminarium Duchowne w Europie), która prowadzi do Parku Strzeleckiego, gdzie w oryginalnym mauzoleum pochowane są szczątki gen. Józefa Bema.

 

Basteja

TARNÓW - Ul. Basztowa, Basteja

Kierujemy się dalej ulicą Wałową na wschód, do ul. Basztowej (po prawej stronie). Przy niej, po prawej stronie, znajduje się odrestaurowana basteja - półbaszta, jeden z ocalałych fragmentów szesnastowiecznych murów obronnych. Wracamy na ul. Wałową. Nieco dalej na rogu ulic Wałowej i Rybnej stoi pomnik Romana Brandstaettera. Opierając się o narożnik kamienicy, ubrany w beret i palący fajkę, zza okularów przygląda się przechodniom. Stojąc przy Brandstaetterze, popatrzmy w lewo na ul. Goldhammera. Była to najważniejsza ulica żydowskiego Tarnowa, z bankami i hotelami. W budynku z numerem 1 mieścił się ostatni, czynny do 1993 r., dom modlitewny. Nawet nie zorientowaliśmy się, iż jesteśmy już w "żydowskim" Tarnowie. Blisko połowę mieszkańców miasta przed II wojną światową stanowili Żydzi, którzy zamieszkiwali jego wschodnią część.
 W dawnej dzielnicy żydowskiej znajduje się jeden z najstarszych i najciekawszych cmentarzy żydowskich w Małopolsce, tutaj także zlokalizowane było getto. Podążamy dalej ul. Wałową na wschód, i docieramy do pomnika generała Bema (z 1985 r.) - miejsca częstych odwiedzin oficjalnych delegacji węgierskich. Kierując się dalej ul. Wałową, docieramy do skrzyżowania Wałowej z ulicami Brama Pilzneńska, Lwowska oraz Szeroka. Skręcamy w prawo i dawną bramą miejską wchodzimy na ul. Żydowską (po ok. 100 m skręcamy w prawo) mijając ponad głowami jeden z dwóch tarnowskich słonecznych zegarów. Przy ulicy Żydowskiej znajduje się Bima - jedyna pozostałość po Starej Synagodze. Dziś organizowane są tutaj koncerty w ramach obchodów Dni Pamięci Żydów Galicyjskich.

 

Rynek i Stare Miasto

TARNÓW - Bima (1)
- TARNÓW - Rynek (09)

Podążając dalej Żydowską, wracamy na najważniejszy plac Tarnowa - Rynek. Teraz zmęczeni spacerem, pełni wrażeń, możemy zatrzymać się w jednej z kilkudziesięciu restauracji i kawiarń (nie tylko w Rynku, ale na całym Starym Mieście) i oddać się uczcie kulinarnej. Kierowcom i dzieciom na deser proponujemy herbatę "Tarninówkę" - wzmacniający napar z owoców tarniny.
 Pozostali powinni spróbować nalewki z owoców tarniny o tej samej nazwie. Już Jan Długosz, wybitny polski kronikarz, wywodził nazwę Tarnowa od tarniny porastającej okolice tarnowskiego zamku.

 

fot.: Krzysztof Gzyl