Tarnów i region - Informacja turystyczna / O nas / Media o nas

Do Tarnowa trafia coraz więcej turystów z małymi dziećmi, a nawet niemowlakami. Czy miasto jest gotowe na ich przyjęcie?

Mieszkańcy i specjaliści od turystyki przyznają, że brakuje w Tarnowie niezbędnej do przyciągnięcia odwiedzających infrastruktury.Dzisiaj obchodzimy Światowy Dzień Turystyki. Z tej okazji zadajemy pytanie: czy Tarnów jest miastem, które można uznać za atrakcyjne turystyczne?

W Ciężkowicach odbyły się już dwa z czterech zaplanowanych niedzielnych spotkań z enoturystyką w tle. Celem spotkań jest promocja lokalnych winnic. Projekt realizowany jest w ramach akcji „EnoTarnowskie” i został przygotowany przez Tarnowską Organizację Turystyczną w celu rozwoju turystyki winiarskiej w regionie Pogórza.

Z naszych rozmów z przewodnikami, którzy oprowadzają turystów po Tarnowie, wynika, że coraz częściej goście są zaskoczeni, że niedaleko Krakowa jest położone tak interesujące pod względem historycznym miasto. Wielu odkrywa Tarnów na swój sposób. Zdarzają się turyści, którzy do tej pory prawie wcale nie słyszeli o tym mieście oraz tacy, którzy już mają pewien zasób wiedzy o Tarnowie i chcieliby obejrzeć wybrane wcześniej obiekty. Jednym z najbardziej oryginalnych życzeń była chęć zobaczenia… tarnowskiej „bani”, słynnej w mieście wieży ciśnień.

Pamiętacie takie spotkania z lat szkolnych? Zwykle taki ktoś przychodził do klasy i opowiadał o swoim pasjonującym życiu, prezentował medale, zdjęcia.

W jednym z poprzednich wpisów wspomniałam o miejscu w Tarnowie nazywanym Burkiem. Cóż to takiego? I jaki ma związek z generałem Józefem Bemem?

Nie znalazłam ich wiele, ale tych kilka chciałabym zaprezentować.

Pierwsze to oczywiście Ciężkowice – miasteczko bardzo stare, lokowane przez Kazimierza Wielkiego na prawie magdeburskim, ale najstarsze informacje o tej osadzie pochodzą z 12. wieku.

Już od jakiegoś czasu marzyłam o tym, żeby zobaczyć dwór, który niegdyś był własnością Ignacego Paderewskiego. Jak czytałam, to jedyny zachowany dom tego wybitnego Polaka.

Te schody to faktycznie schody, ale jednocześnie ulica. W dużej części w formie schodów, rzecz jasna.

Archiwalne