Tarnów i region - Informacja turystyczna / Atrakcje / Aktualności

Przyjeżdżasz na lotnisko i czekasz w kolejce do odprawy. Przechodzisz do kontroli – znów zator. Później jeszcze kolejki podczas boardingu i przy wejściu do samolotu. Ale istnieje szansa, że ta upierdliwa część podróży zmieni się na lepsze!

Znakomite wieści płyną do nas z krakowskiego lotniska. Jak informują na swoim fanpage’u, Ryanair planuje jeszcze w tym roku uruchomić nowy kierunek lotów, którym będzie jeden z krajów na Bliskim Wschodzie.

Norweska tania linia lotnicza Norwegian uruchomi od 26 marca tego roku połączenie z Krakowa do stolicy Finlandii, Helsinek. Będzie to drugi przewoźnik oferujący taką trasę, po fińskich liniach lotniczych Finnair.

Efekt wrześniowej wizyty dziennikarzy już dziś w TVP i w sieci.  Co warto zobaczyć w Tarnowie? O tym opowie Wam Tomasz Bednarek.

Lonely Planet, gigant na rynku wydawnictw turystycznych, co roku publikuje podróżnicze rekomendacje na kolejny rok dla różnych grup podróżników – tych mniej i bardziej aktywnych, mniej i bardziej szalonych – lub też na przykład mniej lub bardziej oszczędnych. 

Czy planując weekend w Krakowie, rozważaliście kiedykolwiek wypad do Tarnowa? Nie? Ja też nie. A spędziliśmy tu cudowny, odprężający weekend, mimo niezbyt sprzyjającej pogody. Co więcej, pod koniec niedzieli nabraliśmy chęci, by Tarnów zobaczyć jeszcze raz, albo kilka, oraz odwiedzić winnice w okolicach, które prężnie się z roku na rok się rozwijają.

Na polski rynek wchodzi tania linia lotnicza ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich – flydubai. Wiadomo już, że pierwszą trasą z naszego kraju będzie połączenie z Krakowa do Dubaju.

Ukraine International Airlines uruchomi bezpośrednie połączenie pomiędzy Krakowem a Kijowem.

Powiedzmy sobie szczerze- Tarnów nie ma łatwego, turystycznego życia. Kiedy powiedziałam moim znajomym, że jadę tam na weekend popatrzyli na mnie, z niemym pytaniem na ustach -Tarnów??? Serio? A co tam można robić? Niestety, miasto często omija się w drodze do Krakowa albo  traktuje zupełnie przejazdowo, zmierzając w stronę ukraińskiego Lwowa. I to jest błąd niewybaczalny! Przez dwa dni szwendania się po jego zakamarkach, włażenia w każdą możliwą dziurę i eksplorowania okolic, śmiało mogę powiedzieć- Tarnów wart jest odwiedzenia! Znalazłam tu wszystko, co najbardziej lubię w podróżach- nieoczywiste miejskie historie, dobre jedzenie, pachnącą kawę, mocne wino, fajnych ludzi, kolorowe posadzki, wąskie uliczki, obdrapane kamienice i streetartowe ściany. Tarnów reklamuje się jako miasto, które można poznać w 330 minut. Nie wierzcie w to- do odkrycia uroków tego miejsca potrzeba znacznie więcej czasu. 

Blogerzy, youtuberzy ostatnio często wypadają do Tarnowa.

Archiwalne